——— Przegląd prasy ———
wyślij
Komisja bada, dlaczego pękły wiadukty kolejowe
Projektanci i wykonawcy spierają się o to, dlaczego przed świętami pękły filary żelbetowe pod wyremontowanym właśnie wiaduktami kolejowymi: jeden filar przy ul. Zielińskiego, 6 przy Zaporoskiej i 3 na pl. Rozjezdnym.
Szef firmy Promost, która na zlecenie kolei przygotowała projekt przebudowy wiaduktów, sugeruje, że wykonawca prac - firma Skanska - nie zrobił wszystkiego zgodnie z tym projektem. - Nie wiem, co dokładnie zrobiła Skanska, bo mnie przy tym nie było. Widziałem jedynie dokumenty. Na tej podstawie nie sposób powiedzieć nic pewnego. Niech pan sam tam pójdzie i zobaczy, ile wody wypływa z wnętrza tych filarów. Na pewno więcej, niż powinno z dobrze związanego betonu - powiedział nam wczoraj Edmund Budka, dyrektor Promostu. I wylicza: zgodnie z projektem słupy miały być wypełniane specjalnym rodzajem betonu o grubych ziarnach. A gdy on się skurczy, należało uzupełniać braki tzw. żywicą epoksydową.









