——— Przegląd prasy ———
wyślij
W Krośnicach znów produkują słynne choinkowe bombki
Kilku pracowników upadłej rok temu słynnej milickiej fabryki bombek choinkowych stworzyło spółdzielnię, która w pobliskich Krośnicach wznowiła produkcję. - Macie talent i umiejętności, żal tego nie wykorzystać - zachęcił ich starosta milicki.
Milicka spółdzielnia pracy produkowała bombki przez 58 lat. Pod koniec lat 90. zatrudniała aż 300 osób i wytwarzała milion szklanych ozdób rocznie. 90 proc. produkcji eksportowała, m.in. do USA, Australii i Nowej Zelandii. Ale latem ubiegłego roku upadła. Zabiły ją silna złotówka i tanie bombki sprowadzane z Chin. Bez pracy zostało sto osób, a majątek spółdzielni przejął syndyk. - Mogłyśmy iść na bezrobocie i przez rok brać zasiłek, jak większość ludzi, którzy stracili pracę. Ale co potem? Zęby w ścianę? W okolicy nie ma żadnego dużego przemysłu, o pracę trudno. Dużo ludzi jeździ za granicę dorobić, ale nie ma z tego pewnych pieniędzy - mówi Marzena Hofman, prezeska nowo powstałej spółdzielni socjalnej Szklany świat.

Profile użytkowników Sieci są publikowane po zmianie miejsca pracy (Nowy Twarze), lub przy zmianie stanowiska (Awanse) w bieżącej firmie.






